Melanże z żyletką. Łukasz Gołębiewski powraca!

 

Kiedy fikcja staje się rzeczywistością... Jak skończą się Melanże z żyletką? Granica między rzeczywistością a fikcją zaciera się, gdy życie kręci się wokół alkoholu, narkotyków i autodestrukcji. "Melanże z żyletką" Łukasza Gołębiewskiego to brutalna, szczera i pozbawiona złudzeń opowieść o toksycznej relacji, która pochłania wszystko. Książka zawitała właśnie na księgarskich półkach w nowej odsłonie.

Jedna kropla dzieli cię od dna Trzydziestoparoletni pisarz, który niewiele oczekuje od życia, spotyka zbuntowaną nastolatkę z trudną przeszłością. Ona miała być jego muzą – śliczna, obdarzona wieloma talentami.

Starała się mu zaimponować, w końcu jednak pogubiła się w zmyślonych historiach. On nie odnalazł się w roli jej mistrza, a burzliwa znajomość doprowadziła ich oboje na skraj autodestrukcji. Litry alkoholu, narkotyki, samookaleczanie – tak wygląda ich codzienność.

Ona oblewa maturę, jemu brakuje weny, a stan mieszkania odzwierciedla chaos, który stopniowo ogarnia ich umysły. Budują związek oparty na płynnych fundamentach wódki, która ich łączy i rujnuje jednocześnie.

Uzależnieni od siebie oraz alkoholu, gubią się w fikcji i nie odróżniają jej od rzeczywistości. A stąd już prosta droga na dno… o ile go jeszcze nie sięgnęli.


Łukasz Gołębiewski zabiera czytelnika w mroczną podróż przez życie na krawędzi. To opowieść o uzależnieniu – od alkoholu, od fikcji, od drugiego człowieka. Historia bez filtra, bez złudzeń, brutalnie prawdziwa. Nie boisz się spojrzeć w otchłań? Sięgnij po "Melanże z żyletką" – książkę, która boli, wciąga i zostaje pod skórą na długo.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Novae Res.

4 komentarze:

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger