"Pisarz powinien być obserwatorem", czyli o spotkaniu z Agnieszką Krawczyk
14 kwietnia na krzesłach naszego łódzkiego Empiku gościła Agnieszka Krawczyk, która pojawiła się przy okazji premiery pierwszego tomu z cyklu "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą", czyli książki "Uśmiech losu". Miałam przyjemność moderować to spotkanie, więc zapraszam was do przeczytania mojej fotorelacji z tego wydarzenia.
Tytułowa kamienica zlokalizowana jest na krakowskich Dębnikach. To specyficzna dzielnica nazywana miastem w mieście, takie niekrakowskie miejsce. Dlaczego akurat Kraków stał się miejscem akcji powieści? Otóż Agnieszka Krawczyk wychowała się w tej dzielnicy, a łatwiej pisze się o miejscu, które się lubi i które się przede wszystkim zna.
W kamienicy mieszkają bardzo nietuzinkowi mieszkańcy. Wśród nich czytelnicy poznają pewną rodzinę kobiet, które noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira. Skąd ten pomysł? Otóż autorka bardzo lubi twórczość Szekspira i dlatego też bohaterki noszą imiona z jej ulubionych utworów. Książka porusza także temat badań profilaktycznych więc nie mogłam nie zapytać autorki o ten wątek. Otóż Agnieszka Krawczyk ma wiele czytelniczek, które są pacjentkami oddziałów onkologicznych i czytają jej książki oczekując na zabiegi. Pomyślała więc, że dobrze by było napisać powieść z takim trudnym wątkiem, który będzie skłaniał do refleksji i pokazywał, że z nowotworem można walczyć. Autorka stwierdziła, że musi się z tym zmierzyć i zachęcić przy tym innych do robienia badań.
Jest kamienica, jest więc także pewna społeczność. Autorka zapytana o to, czy zna z własnego podwórka prężnie działającą małą społeczność odpowiedziała, że taka właśnie była społeczność bloku, w którym mieszkała. Sąsiedzi organizowali bowiem wspólnie sylwestra na korytarzu, czy też obchody rocznicy sprowadzenia się do mieszkania. Agnieszka bardzo mile wspomina tych ludzi i tamte czasy.
Na spotkaniu zasygnalizowałam, że według mnie jedną z najbardziej nietuzinkowych postaci powieści jest Helena Werde. Okazało się, że to ulubiona postać autorki. Kobieta, która planuje otworzyć manufakturę ręcznie robionego mydła. Skąd wziął się ten pomysł? Agnieszka Krawczyk jest zafascynowana wyrobami mydlarskimi, które robi się własnoręcznie. Zapisała się nawet na warsztaty robienia mydła w domu. Drugą ważną bohaterką jest Zuzanna Lorenc, która gra na pianinie. Zapytałam więc autorkę o to, czy sama również gra na jakimś instrumencie. Otóż Agnieszka sama nie gra, ale bardzo lubi słuchać muzyki klasycznej. Utwory, które wykonuje Zuzanna są utworami, które poruszają autorkę.
Czy dobrze jest mieć w naszych czasach troskliwego sąsiada obok? Według Agnieszki Krawczyk tak. Jakich emocji mogą spodziewać się czytelnicy po pierwszym tomie tego cyklu? Autorka ma nadzieję, że samych dobrych, gdyż jej książki mają przynosić same pozytywne emocje. Na okładce "Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą" pojawia się rekomendacja Ewy Wachowicz. Agnieszce zależało na tym, by rekomendująca osoba była jakoś związana z Dębnikami, a Ewa Wachowicz mieszkała tam przez jakiś czas. Przy okazji autorka zdradziła nam, że korzysta z jej przepisów.
Na ten moment planowane są trzy części tego cyklu, ale Agnieszka Krawczyk nie wyklucza czwartej, gdyż wątków i bohaterów jest bardzo dużo. Autorka ma zawsze przy pisaniu opracowaną fabułę i wie co będzie w poszczególnych tomach. Jednak czasem liczba bohaterów się zwiększa i ich losy wymykają się wcześniejszym planom. Czy studia polonistyczne ułatwiają pisanie książek? Według Agnieszki Krawczyk na pewno nie utrudniają, a liczba przeczytanych książek to dobry aspekt takiego kierunku. Dla pisarza studia polonistyczne nie są więc złe.
Na spotkaniu dowiedzieliśmy się także, czym różni się w przypadku autorki pisanie przez nią kryminałów i powieści obyczajowych, czy zmiana gatunku jest dla niej swoistym oddechem, o pisaniu kryminałów pod pseudonimem, o współtworzeniu portalu literackiego Zbrodnicze Siostrzyczki oraz o tym, kogo ceni ze współczesnych polskich autorów.
Z Agnieszką Krawczyk i Melissą Darwood, która również przybyła na spotkanie.
Dedykacje do mojej kolekcji.
Agnieszka Krawczyk to pisarka z bogatym już dorobkiem literackim. Polecam wam najnowszą powieść autorki. A ja już nie mogę doczekać się drugiego tomu "Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą", który pojawi się najprawdopodobniej po wakacjach.
Zawsze czytając u ciebie tego rodzaju wpisy przypominam sobie od jak dawna zbieram się już na taki event!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Sara's City
Łączę się w szekspirowskiej miłości :)
OdpowiedzUsuńZ całą pewnością było to interesujące spotkanie.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny ewent! Jest to idealna okazja do porozmawiania z kimś, kto naprawdę wie, o czym pisze. Warto chodzić na tego typu spotkania i przede wszystkim próbować się udzielać.
OdpowiedzUsuńJak zawsze świetne relacja. Przykro mi, że nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu.
OdpowiedzUsuńwidzę, że Twoja kolekcja dedykacji coraz bardziej się powiększa :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam nic tej autorki, ale z chęcią bym to nadrobiła :)
OdpowiedzUsuńLubię książki tej autorki :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe spotkanie, szkoda, ze tak daleko od Katowic :)
OdpowiedzUsuńNie znam twórczości tej pani i aż mi żal :)) muszę się zapoznać
OdpowiedzUsuńhttp://teczowabiblioteczka.blogspot.com
Ale masz fajnie z tymi spotkaniami, w mojej okolicy nic ciekawego się nie dzieje :)
OdpowiedzUsuńWow you show Always a great moment
OdpowiedzUsuńkisses
Mam ochotę przeczytać właśnie coś lekkiego i pozytywnego :)
OdpowiedzUsuńBardzo pozytywna kobieta, jej tworczość również!
OdpowiedzUsuńChyba nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki
OdpowiedzUsuńSuper spotkanie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńNie znam książek tej autorki, ale przyznam, że relacja ze spotkania ciekawa. Kilka tytułów mam zapisanych na liście do przeczytania, może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam Wiolu!:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię twórczość pani Agnieszki, jej najnowsza książka jeszcze przede mną
OdpowiedzUsuńAle mi narobiłaś smaka na książki tej autorki. ;) Super relacja! :)
OdpowiedzUsuńBardzo kusi mnie ta najnowsza powieść Pani Agnieszki!
OdpowiedzUsuń